9.2.16

FUERTEVENTURA | COSTA CALMA | HOTEL R2 PAJARA BEACH


Mój pierwszy wyjazd na wakacje, pierwszy urlop spędzony poza granicami Polski. Jakoś wcześniej nic nie ciągnęło mnie do zwiedzania świata, wolałam zaoszczędzone pieniądze spożytkować w inny sposób. Teraz wiem, że zajawka dopiero się zaczęła (mamy zaplanowane kolejne wakacje już za 2 miesiące i prawdopodobnie kolejne na lipiec). Jako odpoczynek w środku zimy wybraliśmy Fuerteventure, jedną z Wysp Kanaryjskich. Wyspa bardzo spokojna dla ludzi, którzy chcą odpoczynku i wylegiwania się na leżaku basenowym. Nam właśnie na tym zależało. Jeśli ktoś z Was był na Teneryfie czy Gran Canarii dajcie znać bo słyszałam, że tam sporo się dzieje. Na tydzień osadziliśmy się w przepięknym hotelu R2 Pajara Beach. W skrócie na nic nie narzekaliśmy, obsługa, jedzenie, widoki na 6+. Polecam jedynie na wypoczynek w 101%, na wyspie o tej porze roku nic się nie dzieje, a wychodząc wieczorem na miasto zobaczymy jedynie przebiegającego kota :). 
Lecieliśmy z Biurem Podróży ITAKA, all inclusive i cena ze wszystkim za osobę wyniosła ok 3 tysięcy. 

Prócz smażenia się na słońcu i kąpania w basenie mieliśmy dwa dni gdzie wypożyczyliśmy auto (100Euro za dobę) i zwiedzaliśmy wyspę wzdłuż i wszerz. Zwiedzaliśmy Oasis Park, gdzie Daniel pływał z fokami. Niestety ja boję się wody, a co dopiero tak dużego zwierzaka. Jeśli chodzi o plaże i czy takowe rzeczywiście są- są i to przepiękne. Kilkaset metrów od hotelu w jedną i w drugą stronę. Jedynym minusem jak dla mnie był dojazd z lotniska do hotelu bo aż 70 km.
Jeśli chcecie coś jeszcze wiedzieć- śmiało pytać. Niestety jest to mój pierwszy taki wpis i za bardzo nie wiem jak mam wszystko zebrać razem :)


 Wszystkie zdjęcia z tego wpisu zostały zrobione iPhonem6.