26.2.15

EYEBROW TUTORIAL | HENNA




Dziś zrobiłam dla Was długo wałkowany temat moich brwi, co robię, jak robię, czego używam. Tak więc zaczynam po kolei, najpierw krótki wstęp i kilka moich rad/uwag/porad :)
Przede wszystkim z brwiami nie robię nic specjalnego, mam taki kształt naturalnie. Pytacie się często jak reguluję włoski aby mieć take ułożenie, odpowiedź nie reguluję. Wyrywam włoski, które wyrosną pod linią moich brwi jak i nad nią. Do grubszych włosków używam pincety zaś do mniejszych, jaśniejszych delikatnego wosku (kupicie go w Rossmanie za ok 25-30 pln). Hennę stosuję raz na mniej więcej 10 dni, zależy to od stopnia zmycia produktu, niestety aplikacja nie jest na stałe albo i całe szczęście ponieważ nie raz zdarzyło mi się trzymać hennę za długo... wyszły tragiczne brwi od markera, które bardzo ciężko zmyć. Nie potrafię Wam napisać ile powinnyście ją trzymać. Każdy ma inny włos i u każdego ten czas będzie inny (ja w przybliżeniu trzymam ją dwie minuty). Jeśli zastanawiacie się nad kupnem brązowej, a czarnej henny bez zastanowienia wybierajcie brązową, która i tak wychodzi bardzo ciemna. Koszt małego pudełka wynosi 2,50 w Rossmanie i wystarczy na razową aplikację produktu. Mieszanki wyjdzie sporo, nawet na 6 aplikacji w moim przypadku ale absolutnie nie przechowujcie jej na następny raz bo i tak nie zadziała. W skład henny wchodzi saszetka z proszkiem oraz z utleniaczem (tutaj uwaga do dużych opakować za 10 pln), utleniacz działa tylko "raz" od otwarcia (ok. dwie doby) więc najzwyczajniej w świecie szkoda pieniędzy na duże opakowanie, z którego utleniacz pójdzie do kosza, zapamiętajcie. Chyba, że robicie pidżama party z koleżankami :)


REGULACJA / WOSK



 1. Moje "zarośnięte oko ;) Zapuszczałam włoski około 2 tygodni i nawet nie wiecie jak mnie cholera strzelała jak każdego dnia widziałam te odrosty w lustrze.
2. Nad i pod łuk brwiowy nałożyłam ciepły wosk. Skóra musi być oczyszczona i wysuszona, bez żadnych kremów.
3. Przyłożyłam nie wiem jak papierek się fachowo nazywa, docisnęłam go i wyrwałam pod włos, zero bólu. Najlepiej drugą dłonią przytrzymajcie wyrywany obszar, mniej boli.
4. Resztki włosków, które nie przyczepiły się do wosku usuwam pincetą. 


Wosk trzeba włożyć na minutę, dwie do gorącej wody. Nie nakładajcie go od razu na skórę, można się poparzyć. Temperaturę można sprawdzić na zewnętrznej stronie dłoni.


HENNA


1. W miejsce regulacji nakładam dołączony do zestawu z woskiem krem aloesowy, który łagodzi podrażnienia.
2. Brew po regulacji. Wiem, że nie powinno się robić henny w drugiej kolejności ponieważ w ranki po wyrywaniu może wejść produkt i podrażnić skórę czy zostawić czarne ślady (jak tatuaż). U mnie nic takiego się nie dzieje więc robię jak mi wygodniej.
3. Nakładam gotową mieszankę i czekam ok 2 minut. Nadmiar produktu usuńcie patyczkiem kosmetycznym, nakładajcie tam gdzie są włoski ponieważ skóra także nam się zabarwi.
4. Brew po zmyciu henny płynem micelarnym z Biodermy.


Hennę mieszam w pudełeczku i po chwili aplikuję na brwi. Nie radzę aplikować jej na rzęsy, można podrażnić oczy.


KOSMETYKA


1. Upiększenie czyli nakładam cienie do powiek/brwi aby nadać im ładniejszy kształt i wypełnić puste przestrzenie.
2. Używam lekkiego korektora aby optycznie unieść łuk brwiowy i rozjaśnić obszar (na korektor nakładam cielisty cień oraz rozświetlacz- tutaj go nie użyłam).
3. 4. Brwi po regulacji, hennie oraz cieniowaniu.


Do wykończenia brwi używam cieni brązowych i czarnego z paletki Zoeva Nude Palette (niżej zaznaczone na zdjęciu). Oraz paletki ze Sleeka, zawera brązowy cień i wosk (nie używam go). 



Korektor po linię brwi mam z Artdeco Perfect Teint Concealer w odcieniu 3. Duży skośny pędzel jest firmy Zoeva numer 318, mały chyba z tej paletki Sleeka, sprawdza się dobrze na wykończeniu końcówki brwi. Szczotka do czesania brwi nie wiem skąd jest ale możecie użyć starej dokładnie umytej szczotki z dowolnego tuszu do rzęs. 
  


 Mam nadzieję, że udało mi się wszystko opisać dokładnie i post Wam się przyda. W razie jakichkolwiek pytań, sugestii piszcie w komentarzach- na wszystko odpowiem :)



17.2.15

PASTELS | MESSY BRAID



Powracam do Was z nową siłą. W nieco odmiennym wydaniu bo w pastelach i wiosennych kolorach, a tak się zapierałam, że ja tylko czerń czerń i jeszcze raz czerń- kobieta. Nowy rok, nowe postanowienia i dużo zmian, na początek przeprowadzka jupi! Za kilka dni zaczynam pakowanie :) Po drugie jak już część z Was wie zaczęłam intensywnie myśleć o założeniu kanału na YouTube gdzie będę pokazywać makijaże, fryzury i inne kobiece tematy. Zrobiłam pierwszy krok bo zainstalowałam program do obróbki video, resztę zacznę ogarniać już na nowym mieszkaniu, oby się udało.  Dziś dziewczęco, kolorowo i z nową fryzurą. Bardzo rzadko widzicie mnie w jakichkolwiek upięciach, kiedyś zawsze rozpuszczone, teraz kitka i raz czy dwa kok, zaczynam eksperymentować.

Na ustach mam konturówkę Inglot 74/67 i pomadkę Bourjois nr 10 


(jacket- romwe, pants/bag- new look, watch- tommy hilfiger, blouse- gavel, wedges- adidas basket profi)


Zdjęcia z dzisiejszego Instagrama włosy i makijaż, po sesji :)